Jak najlepiej zakończyć toksyczny związek?

861

Czasami tak w życiu bywa, iż wylądujemy w toksycznym związku. Nie poznaliśmy osoby z którą teraz niestety dzielimy to ,,nieszczęście”, poszliśmy za szybko w związek – powodów może być mnóstwo, jednakże teraz naszym celem powinno być jak najszybsze zakończenie tego toksycznego związku. Jak to najlepiej zrobić?

Jak najlepiej zakończyć toksyczny związek?

Jak odejść, skoro wciąż kochamy?

 Warto jednak podsumować dotychczasową relację i odpowiedzieć sobie, jak dotychczas wpływała na nas i naszą kondycję psychiczną. Jeśli od dłuższego czasu dostarcza ci ona jedynie stresu i poczucia straty czasu, a ty nie masz już pomysłu i nadziei na to, że można naprawić tę sytuację – być może nie ma na co czekać – trzeba to zmienić, oraz zakończyć tą relację.

No dobrze – ale od czego zacząć?

Na pewno od tego, że przyznanie przed samą sobą, że nam nie wyszło, a nasz związek był toksyczny i niszczący. Tym bardziej, jeśli robiliśmy wszystko, by zrozumieć zachowanie partnera i zmienić go „na lepsze”. Ale czy ten związek naprawdę był tego wart? Naturalnie odpowiedź zabrzmi ,,nie”. Dlatego też, zrozumienie tego to pierwszy etap i uświadomienie sobie nieuchronności rozstania.

Nie czekaj na zmianę

Największym błędem człowieka będącym w toksycznym związku jest czekanie na zmianę w zachowaniu partnera. Wiara, że nastąpi zmiana odgradza nas od rzeczywistości, a my żyjemy w nadziei, że będzie lepiej. Niestety ale powinniśmy pogodzić się z tym, że nie będzie lepiej, więc im szybciej to zaakceptujemy – tym lepiej dla nas.

Zaakceptuj ból – to część procesu zmiany

Związek jakby tak nie patrząc wypełnia część naszego życia i oczywiste jest, że pozostanie po nim pustka. Przezwyciężenie początkowego bólu, wynikającego z tego, że zostajemy właśnie singlami „z odzysku”, jest najtrudniejsze, ale ten etap minie, a nasze życie stanie się łatwiejsze. Warto pamiętać również o tym, że ból nie będzie trwać wiecznie.

Jeśli musisz – płacz

Płacz oczyszcza, a powstrzymywanie się od niego to błąd i nikomu niepotrzebne bohaterstwo. Nie warto udawać, że wszystko jest w porządku, bo nie jest.